wtorek, 20 maja 2014

Jeszcze jedna recenzja



Recenzja książki Suzanne Collins „Igrzyska śmierci”
Akcja książki Suzanne Collins rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości na terenie państwa Panem. Państwo to podzielone jest na Kapitol –stolice oraz trzynaście dystryktów, a każdy dystrykt jest odpowiedzialny za dostarczenie jakiegoś surowca bądź usługi na potrzeby Kapitolu. Tytułowe „Igrzyska Śmierci” odprawione są dla uczczenia wybuchu wojny domowej pomiędzy mieszkańcami dystryktów a władzą, która bardzo krwawo stłumiła to powstanie. W wyniku wojny dystrykt trzynasty został całkowicie zniszczony. Na pamiątkę tego krwawego wydarzenia ustanowiono „Głodowe Igrzyska”. Każdy dystrykt musiał dostarczyć ofiarę w postaci chłopca i dziewczynki losowo wybranych spośród młodzieży pomiędzy 12 a 18 rokiem życia. Uczestnicy zwani trybutami muszą stoczyć walkę pomiędzy sobą na ogromnej arenie, gdzie zwycięzca może być tylko jeden. Całe igrzyska transmitowane są w telewizji w formie realisty show. Program ten jest bardzo popularny wśród żyjących w dostatku mieszkańców Kapitolu popierających dyktatora, ale również z wielkim przerażeniem oglądany jest przez żyjących w biedzie mieszkańców dystryktów. Tam transmitowany jest on na ogromnych telebimach, a oglądanie jego jest obowiązkowe i kontrolowane przez strażników.
Główną bohaterką, także narratorem jest szesnastoletnia Katniss Everdeen, dziewczyna zamieszkująca najbiedniejszy z dystryktów. Kiedy jej siostra Primrose zostaje wybrana na trybuta, Katniss postanawia zgłosić się za nią. Drugą osobą jest Peeta Mellark, syn piekarza. Po wielu krwawych walkach pokonują oni wszystkich dwudziestu dwóch uczestników. Wracają do dystryktu dwunastego, a igrzyska przestają istnieć. 
Książka jest doskonale napisana i trzyma w napięciu. Sądzę, ze „Igrzyska śmierci” nie są zwyczajną lekturą. Jest to opowieść poddająca krytyce władzę, która pozbawia obywateli praw nad decydowaniem o swoim losie.

Katarzyna Karbowska
kl. I a

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz